LanguageTool to popularne narzędzie do sprawdzania tekstu i obsługuje polski — w tym dodatek do Microsoft Word (Word 2016+ i wersje 365) oraz dodatek do Google Docs. Nie mamy więc przewagi „tamto narzędzie nie działa w Wordzie”, bo działa. Różnica jest gdzie indziej: w sposobie pracy z gotowym plikiem .docx i w rozliczeniu. Poniżej tabela funkcji z datą sprawdzenia i źródłem — porównanie ma być rzetelne, bo podlega prawu reklamy porównawczej.
Tabela funkcji
| Funkcja | LanguageTool | Dwukropka |
|---|---|---|
| Sprawdzanie tekstu po polsku | tak — polski wśród obsługiwanych języków | tak — ortografia, gramatyka, interpunkcja |
| Praca w Microsoft Word | dodatek do Worda (Word 2016+ i 365); sugestie pojawiają się w dokumencie, każdą akceptujesz pojedynczo | bez Worda: wgrywasz plik .docx w przeglądarce |
| Praca w Google Docs | dodatek do Google Docs | brak — Dwukropka pracuje na plikach .docx |
| Sprawdzenie całego pliku naraz | pracujesz w dokumencie i przeglądasz sugestie pojedynczo | cały plik .docx w jednym przebiegu, lista poprawek do akceptacji |
| Plik wynikowy | sam akceptujesz zmiany w dokumencie | gotowy plik .docx do pobrania po akceptacji |
| Rozliczenie | darmowy tier + płatne plany subskrypcyjne (Premium) | za znaki ze spacjami; pierwsze 5 555 znaków gratis, stawki w cenniku |
Stan na 2026-09-14. Dane o LanguageTool: opis produktu producenta, languagetool.org (wersje programu i funkcje planów zmieniają się — sprawdź aktualną stronę producenta przed decyzją).
Kiedy LanguageTool wygrywa
- Piszesz na bieżąco w Wordzie lub Google Docs i chcesz podpowiedzi w trakcie pisania — dodatek siedzi w dokumencie i od razu podświetla sugestie.
- Sprawdzasz krótkie fragmenty tekstu w przeglądarce (darmowy edytor wklejaszowy wystarcza do drobnych poprawek).
Kiedy wygodniejsza jest Dwukropka
- Masz gotowy plik .docx do sprawdzenia w całości: praca dyplomowa, maszynopis, raport — jeden wgrany plik zamiast setek sugestii klikać w dokumencie.
- Nie chcesz instalować dodatku ani zależeć od wersji Worda (plik .docx działa niezależnie od Word 2016/365).
- Zależy Ci na gotowym pliku wynikowym: po akceptacji poprawek pobierasz dokument — bez ręcznego składania zmian w tekście.
- Wolisz rozliczenie za znaki zamiast subskrypcji: płacisz za objętość sprawdzonego tekstu, pierwsze 5 555 znaków jest gratis (cennik).
Uczciwe podsumowanie — jak to wygląda krok po kroku
Powyższa tabela opisuje funkcje; poniżej dodajemy nasze rzeczywiste doświadczenie z pracy nad polskimi tekstami oboma narzędziami (stan: 2026-09-14). LanguageTool to popularne i rozwijane narzędzie, ale nie zostało zaprojektowane wokół polskiego — i przy dłuższych polskich tekstach widać to na każdym kroku:
- zgłasza sporą liczbę zbędnych propozycji: podpowiada zmiany w konstrukcjach, które po polsku są poprawne, więc każdą sugestię trzeba czytać i weryfikować we własnym zakresie,
- omija część prawdziwych błędów — brakujące przecinki i literówki zostają w tekście mimo przejścia przez sprawdzanie,
- sprawdzenie nawet małego tekstu wymaga wielu ręcznych kroków: otwierasz stronę narzędzia, wklejasz fragment, a potem klikasz akceptację propozycji jedna po drugiej,
- w przeglądarkowym edytorze nie ma pobierania poprawionego pliku .docx — zmiany przenosisz do swojego dokumentu ręcznie.
Dla porównania te same prace w Dwukropce:
- Wgrywasz plik .docx w przeglądarce.
- Przeglądasz listę poprawek z całego dokumentu — każdą akceptujesz jednym kliknięciem albo odrzucasz.
- Pobierasz gotowy plik .docx do dalszej pracy.
Przy krótkim akapicie różnica jest drobiazgiem; przy pracy dyplomowej albo maszynopisie to godziny klikania kontra jeden przebieg. Rozliczenie idzie za znaki, pierwsze 5 555 znaków jest gratis (cennik).
Uczciwa stopka porównania
Oba narzędzia pilnują języka polskiego — różni je workflow (dokument z dodatkiem kontra wgrany plik), plik wynikowy i model rozliczeń. Nie twierdzimy, że LanguageTool nie obsługuje polskiego, Worda ani plików .docx, bo twierdzenie to byłoby nieprawdziwe.
Najczęstsze pytania
- Czy LanguageTool obsługuje polski?
- Tak — polski jest wśród obsługiwanych języków LanguageTool, a producent oferuje dodatek do Microsoft Word (Word 2016+ i wersje 365) oraz dodatek do Google Docs. Darmowy tier sprawdza podstawowe błędy, głębsze funkcje są płatne (stan: 2026-09-14, źródło: languagetool.org).
- Czy Dwukropka wymaga instalacji dodatku?
- Nie. Wgrywasz plik .docx w przeglądarce, Dwukropka proponuje poprawki w całym dokumencie, Ty każdą akceptujesz lub odrzucasz i pobierasz gotowy plik — bez instalacji dodatków i bez wymogu posiadania Worda.
- Co wybrać, jeśli piszę w Google Docs?
- W Google Docs naturalniejszy jest dodatek LanguageTool, który pracuje bezpośrednio w dokumencie. Dwukropka pracuje na plikach .docx — jeśli piszesz w Docs, wyeksportuj dokument do .docx i sprawdź go przed wysłaniem.
- Które narzędzie wybrać do pliku .docx?
- Jeśli piszesz na bieżąco w Wordzie i chcesz podpowiedzi w trakcie pisania, dodatek LanguageTool jest wygodny. Jeśli masz gotowy plik do sprawdzenia w całości — bez instalacji, bez subskrypcji 365 i z gotowym plikiem wynikowym — wygodniejsza jest Dwukropka.
- Jak w praktyce wygląda sprawdzanie polskiego tekstu w LanguageTool?
- LanguageTool nie został zaprojektowany wokół polskiego — polski nie jest jego głównym, natywnym obszarem dopracowania: przy dłuższych polskich tekstach zgłasza wiele zbędnych propozycji i omija część błędów, a sprawdzenie nawet małego tekstu wymaga ręcznych kroków — otwarcia strony, wklejenia tekstu i klikania akceptacji jedna po drugiej; w przeglądarkowym edytorze nie da się pobrać poprawionego .docx — trzeba go składać ręcznie. To nasze doświadczenie, stan: 2026-09-14. W Dwukropce te same prace to jedno wgranie pliku: lista poprawek do akceptacji i pobranie gotowego .docx.